Strzeszczenie konferencji z 23 października br.

ZMIENIĆ MYŚLENIE O RACHUNKU SUMIENIA

W formacji wstępnej w naszej Wspólnocie na pierwszy plan weźmiemy rachunek sumienia. Jest to moim zdaniem jedna z najtrudniejszych, jeśli nie najtrudniejsza praktyka duchowa, którą Apostołowie Miłosierdzia pragną podejmować. Jej trudność polega na tym, że trzeba wejrzeć w samego siebie każdego dnia, trzeba przyznać się przed sobą i przed Bogiem, że nie jesteśmy idealni, że jest jeszcze coś do naprawienia. Ale jeśli ktoś widzi tylko rachunek sumienia jako przypominanie sobie grzechów – to tytuł tej konferencji jest dla niego „Zmienić myślenie o rachunku sumienia”.

Rachunek sumienia to praktyka duchowa, która pomoże zrozumieć co jest w nas dobrego i to dobro pomnażać, oraz co jest jeszcze niedoskonałe i to zmieniać. Dlatego można powiedzieć, że dlatego tak ważny jest ten pierwszy element naszej formacji wstępnej. Wierność temu zadaniu każdego dnia wieczorem pomoże wyznaczać każdemu z nas konkretną drogę do przejścia w kolejnych etapach naszego życia. Każdy z nas jest powołany do świętości i tą świętość zdobywamy małymi kroczkami, a nie jednym wielkim. Dlatego warto sobie uświadomić, że wierność tej praktyce pomoże nam dążyć do tej doskonałości, do której zaprasza nas Pan Jezus.

Pierwszym elementem, który należy sobie uświadomić jest to, że rachunku sumienia nie rozpoczynamy od wymienienia grzechów, które popełniliśmy czy od przypomnienia sobie sytuacji, w których znajdowaliśmy się w bliskiej okazji do grzechu. Najważniejszym elementem jest stanięcie w Bożej obecności uświadomienie sobie, że tylko w Jego świetle jesteśmy w stanie stanąć w prawdzie o sobie samych. Dlatego warto prosić o światło Ducha Świętego, aby nam pomagał, aby nas prowadził w tej modlitwie.

Kolejnym etapem jest uświadomienie sobie jakie dobro było moim udziałem w ciągu dnia. Trzeba dostrzec działanie Pana Boga w najważniejszych momentach dnia. On przecież nas nie opuszcza, On jest z nami i daje nam swoje łaski. Dlatego świadomość tego, że On nas kocha i jest z nami powinna być najważniejsza w rachunku sumienia. Nigdy z tego elementu nie rezygnujmy. Bez niego rachunek sumienia będzie tylko „pół-rachunkiem sumienia” albo i jeszcze mniej.

Następnym elementem jest ten, który wszyscy znamy. To znaczy przypomnienie sobie tych sytuacji, w których nie zachowaliśmy się tak jak należy, w których popełniliśmy grzechy lub byliśmy blisko ich popełnienia. Jeśli są to grzechy ciężkie to należy się jak najszybciej z nich wyspowiadać. Jeśli są to grzechy lekkie to można przeprosić za nie Pana Boga na końcu tej modlitwy rachunkiem sumienia. Poznanie wszystkich sytuacji i naszego zachowania pomoże nam wyciągnąć wnioski na przyszłość, tak aby nie popełniać tych samych błędów. Owszem czasem trzeba wiele czasu, aby przezwyciężyć nasze słabości, ale to jest czas kiedy już nie akceptujemy naszego złego postępowania.

Po przeanalizowaniu swojego postępowania, należy żałować za grzechy i prosić Pana Boga, aby z pomocą jego łaski umieć się poprawić. Ten żal za grzechy powinien być jak najbardziej szczery i uświadamiać nam, że oddaliliśmy się przez nasze złe postępowanie od źródła Miłości. A postanowienie poprawy powinno być szczere i mocne. Tak, abyśmy wsparci łaską (bo sami nic nie jesteśmy w stanie uczynić (por. J 15, 5), aby owoce naszego postępowania były obfite.

Jak często należy praktykować taką formę modlitwy? Każdego dnia sprawujmy wieczorny rachunek sumienia razem z modlitwą przed snem. Dlatego należy taką modlitwę prowadzić kiedy jeszcze mamy trochę sił, nie w ostatnim momencie, kiedy oczy same nam się zamykają.

Jak długo prowadzić rachunek sumienia? Niektórzy mówią, że należy prowadzić ten dialog szczerości około 15 minut, ale na samym początku może to być bardzo trudne. Dlatego sugeruję, żeby w pierwszej kolejności zatroszczyć się o wszystkie elementy rachunku sumienia, tak aby dla każdej z nich była wystarczająca chwila na refleksję – bez pośpiechu.

Przy pytaniu o grzechy i złe sytuacje w danym dniu warto zastosować zasadę „trzech palców” zaproponowaną przez oo. Dominikanów. 1) Czym zgrzeszyłem względem Pana Boga? 2) Czym zgrzeszyłem względem bliźniego? 3) Czym zgrzeszyłem względem siebie samego? – W ten sposób będziemy weryfikowali swoje postępowanie w świetle Dwóch Przykazań Miłości – a one są drogowskazem do Królestwa Niebieskiego.

W praktykowaniu rachunku sumienia należy jeszcze pamiętać o dwóch zasadach, żeby wypracować w sobie dobrze tę praktykę duchową trzeba postanowić na samym początku, że będzie się ją praktykowało codziennie i być temu postanowieniu wiernym. Taki dobry nawyk nie rodzi się z dnia na dzień i dlatego trzeba być bardzo ostrożnym, aby nie zarzucić tej praktyki po kilku dniach. W praktykowaniu rachunku sumienia należy też pamiętać o naszych wartościach (transparentność), ponieważ nikt nas nie sprawdzi czy praktykujemy rachunek sumienia, ale sami przed sobą i przed Bogiem musimy być uczciwi. Tak, aby postępy w życiu duchowym były jak najlepsze. I tego życzę wszystkim, którzy pragną zmieniać swoje życie na lepsze.

Ps. Jeśli ktoś miał takie myślenie o rachunku sumienia – to tytuł tej konferencji powinien brzmieć: „Nie zmieniać myślenia o rachunku sumienia!”